Netia K2
Netia - Lepsza perspektywa


Netia K2 - Kampania promocyjna roku

relacje

17. stycznia 2003 r.

Mocno wieje

W skomplikowanej logistycznie wyprawie na najtrudniejszą górę świata zimą, niemal wszystko dotąd przebiega zgodnie z planem. Alpiniści umocowali na Filarze Północnym K2 ponad dwa kilometry lin poręczowych. Być może w sobotę powstanie obóz II na wys. 6600 m. By móc go rozbić osobiście, Krzysztof Wielicki postanowił wyruszyć wraz z Jackiem Berbeką z obozu I (5950 m) w nocy z piątku na sobotę. Od trzech dni wieje bardzo silny wiatr utrudniający działalność alpinistów na północnej ścianie K2.

Baza górna pod K2 (5100m) czy właściwa, jak nazywa ją kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki, jest najpiękniejsza zimową bazą, jaką dotąd widziałam, o baśniowej urodzie. Dookoła sterczą lodowe zęby seraków, zmieniające kolory w zależności od oświetlenia.

Jeśli nie wieje wiatr w bazie panuje zaskakująca cisza. O tej porze roku tutejsze lodowce milczą. Za zimno jest i zbyt małe są wahania temperatur między dniem i nocą, by wiszące i pełzające masy lodu "pracowały": pękały ze zwykłym trzaskiem, hukiem, jękiem, dudnieniem; waliły się lawinami turkusowych brył.

Dotarliśmy tu z ekipą telewizyjną z bazy chińskiej po dwóch dniach wyczerpującego marszu po głazach i kamiennych osypiskach Lodowca K2, pokonawszy 1200 m różnicy wzniesień. Środkowy, parugodzinny odcinek wiódł lśniącymi lodowymi błękitno-zielonymi korytarzami, których ściany i wiszące sople malowniczo obrywały się. Zimno jest wyjątkowo dotkliwe, a słońce w dzień nie przynosi ulgi. W nocy zwykle temperatura przekracza minus 30 st. C. Zapalniczki na gaz przestały się palić. Zamarzły ogrzewacze do butów. Trzeba uważać siadając do posiłku, ponieważ sztućce przymarzają do języka.

Dopiero kilka dni temu dokończono budowę obszernego namiotu jadalni, do której wstawiono piecyk naftowy. Ten luksus, podnoszący o kilka stopni temperaturę w mesie sprawił, że wieczorami rozgorzało życie towarzyskie czyli brydż. Do tej pory alpiniści o zmroku zapadaqjącym tu o godz. 17.30., po obiadokolacji, uciekali do namiotów chroniąc się przed zimnem do puchowych śpiworów.

Śniegu nie ma ani w bazie, ani na K2, są tylko skały, kamienie i szczery lód, tak twardy, że połamał się na nim już czekan. W tej sytuacji niepotrzebne szable śnieżne, służące normalnie do asekuracji, zamienione zostały na nogi do zgrabnych stołów, które zbudował bazowy inżynier - Jan Szulc. Dodatkowy duży namiot typu igloo służy rano za pomieszczenie do picia kawy i jedzenie wczesnego śniadania przez tych, którzy idą na filar. Siedzi się wokół stołu zrobionego podobnie jak i ławy z bambusa zostawionego w dużych ilościach przez poprzednie wyprawy. Tyczki te służyły za trasery wyznaczające szlak w głębokim śniegu.

Toaleta jest na świeżym powietrzu, w labiryncie lodowych iglic. Doznania estetyczne musza zastąpić niewygody i ziąb.

Tak to alpiniści urządzili dom, w którym według przewidywań spędzą przynajmniej jeszcze miesiąc.

Wciąż funkcjonuje baza pośrednia na wysokości 4750 m., niesłusznie nazywana włoską. (Włoska wyprawa rozłożyła wiele lat temu swe namioty godzinę drogi i kilkaset metrów niżej.) Jest magazynem żywności i sprzętu, etapem pośrednim dla nieustającej akcji transportowej, w której pięciu bardzo ofiarnych Hunzów oraz trzech młodych i prawdziwie dzielnych Polaków (Jacek Teler, Jacek Jawień, Bartek Duda) wciąż pokonuje w dwie strony kilometry Lodowca K2, donosząc ciężkie ładunki wyprawy do bazy głównej. Głównym mankamentem bazy pośredniej jest niesmaczna, mętna woda uzyskiwana z topionego lodu, który na tym odcinku zawiera iły. Wiele osób cierpi tu na dolegliwości żołądkowe.

W wygodnej chińskiej bazie, został tylko pan Li, chiński oficer łącznikowy, jego pomocnik pan Young oraz Piotr Kubicki, którego młody organizm źle znosi wysokość i wymaga powolnej aklimatyzacji. Miejsce to ma swe atuty: czystą wodę ze strumienia, drewno na opał, namiot i dobre jedzenie. Na wysokości 3900 m. jest też stosunkowo ciepło i słonecznie. Każdy z alpinistów, jeśli zechce, może tam zejść na odpoczynek.

Tymczasem akcja górska na Filarze Północnym K2 trwa niemal nieprzerwanie od 1 stycznia. Podstawa Filara znajduje się półtorej godziny drogi od bazy, dla zaaklimatyzowanego alpinisty. Do obozu I wspinaczka trwa sześć godzin. Już 2050 m. lin ubezpieczających poruszanie się i transport ekwipunku, tkwi w ścianie. Do założenia obozu II na wysokości 6600 m. pozostało do rozciągnięcia i umocowania ok. 250-300 m. lin poręczowych. Niedawno wielką pracę na filarze wykonali Denis Urubko i Wasilij Piwcow, spędzając dwie noce w obozie I (5900 m.). To szczególny zespół. Może wiać wiatr, spadać temperatura, przez filar mogą przewalać się wraz z chmurami pyłowe lawinki, a kazachscy alpiniści na pytanie zadawane przez radiotelefon co się u nich dzieje odpowiadają niezmiennie: "Wsio normalno!"

Do bazy wrócili ze ściany Maciej Pawlikowski, Dariusz Załuski, którzy umocowali kolejne 100 m. lin. Od namiotu obozu I do końca lin poręczowych należy wspinać się trzy godziny. Alpiniści robili to w trudnych warunkach, ponieważ trzeci dzień wieje bardzo silny wiatr.

"Miałem wrażenie, że na nasz namiot wyrzucono półtorej ciężarówki żwiru" - opowiadał Maciej Pawlikowski przez radiotelefon o nocy spędzonej w obozie I. Na górze, otulonej chmurami, miecie zmrożonym śniegiem i lodem.

Szczególną determinację i wolę założenia obozu II wykazuje kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki. Dziś on wraz z Jackiem Berbeka nocują w obozie I. Chcą jak najszybciej zaporęczować ostatnie 250-300 m. lin do miejsca obozu II (6600 m.) i wynieść sprzęt potrzebny do ustawienia namiotu, dlatego postanowili wyruszyć do góry już w nocy. "Przyzwyczailiśmy się wspinać od 9 rano do 17 godz. czyli w ciągu dnia - mówił przez radiotelefon ze ściany Krzysztof Wielicki. - Myślę, że pora pokazać młodszym, iż można wspinać się i po 14 godzin. Jest też szansa, że w nocy będzie mniejszy wiatr. Zobaczymy. Kto nie próbuje i nie ryzykuje, ten nic nie osiąga."



Z bazy górnej pod Filarem Północnym K2
Monika Rogozińska - Rzeczpospolita

transmisje video


  archiwum

25.03.2003
19.03.2003
13.03.2003
01.03.2003  foto relacja
28.02.2003
27.02.2003
26.02.2003
25.02.2003
24.02.2003
24.02.2003
22.02.2003
21.02.2003
19.02.2003
18.02.2003
17.02.2003
15.02.2003
13.02.2003
12.02.2003
12.02.2003
10.02.2003
08.02.2003
08.02.2003  foto relacja
07.02.2003
06.02.2003  foto relacja
05.02.2003
05.02.2003  foto relacja
03.02.2003
02.02.2003
31.01.2003
30.01.2003
29.01.2003
29.01.2003  foto relacja
25.01.2003
23.01.2003
21.01.2003  foto relacja
21.01.2003
20.01.2003
18.01.2003  foto relacja
17.01.2003
14.01.2003
08.01.2003
07.01.2003
07.01.2003
06.01.2003
03.01.2003
03.01.2003
01.01.2003
30.12.2002  foto relacja
31.12.2002



strona główna ]        

Netia K2
komentarze o wyprawie zdjęcia K2 gadżety galeria wyprawy relacje strona główna Netia - lepsza perspektywa
 
© Copyright 2000-2003, Netia Holdings S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wyłączenie odpowiedzialności. Znaki towarowe. Ochrona danych. Webmaster.
infonetia: 0 801 802 803