21. stycznia 2003 r.
Stanął prowizoryczny
obóz drugi
Stok jak lustro
Denis Urubko, Wasilij Piwcow i Ilias Tukwatullin po dwunastu godzinach wspinaczki założyli prowizoryczny obóz II na wysokości ok. 6600 m.
Do zmroku nie zdołali znaleźć miejsca, na którym mógłby stanąć namiot. Wykuli w stromym lodzie pod granią Filara Północnego K2 małą platformę i tam założyli biwak.
Alpinistów czekają ciężkie chwile, ponieważ zmieniła się pogoda. Jest bardzo mroźna, wietrzna, księżycowa noc. Dwaj Kazachowie oraz Uzbek mają do dyspozycji materace, jeden śpiwór i nabój z gazem, na którym mogą gotować ok. trzech godzin. By tam dojść, rozwiesili liny poręczowe. Czwarty wspinacz, który miał nieść zaopatrzenie potrzebne do budowy obozu oraz liny, Gruzin Gia Tortladze wycofał się z powodu kontuzji kolana i zszedł do bazy.
Z bazy widzimy przez lunety pozostałości po namiocie dawnej wyprawy. W tym miejscu nieliczne ekspedycje, które w przeszłości atakowały Filar Północny, zwykły budować obóz II. Zima jednak zupełnie zmieniła układ terenu. Zamiast w miarę łagodnego pola śnieżnego, alpiniści zastali strome zbocze lodowe. Kiedy zachodzące słońce na nie świeciło, stok wyglądał jak lustro, na którym widać było ciemne sylwetki wspinaczy.
We wtorek rano z niezbędnym ekwipunkiem i linami wychodzą z obozu I do góry Piotr Morawski i Marcin Kaczkan.
z bazy pod K2
Monika Rogozińska -
Rzeczpospolita

Miejsce, na którym stanął prowizoryczny obóz II (ok. 6600 m)
- jedyne oświetlone słońcem pole śnieżne na grani Filara Północnego K2.
Fot. Monika Rogozińska

Po lodowej ścianie wspina się Jacek Berbeka.
Fot. Krzysztof Wielicki